Długo oczekiwany powrót przystępnych cenowo aparatów bezlusterkowych będzie kontynuowany w tym roku, a podobno system OM OM-5 otrzyma możliwą datę premiery, aby móc walczyć z aparatem Canon EOS R7.

OM-5 powinien być tańszym rodzeństwem OM System OM-1, który jest jednym z najlepszych bezlusterkowców, jakie widzieliśmy w 2022 roku. A ogólnie niezawodny 43Plotki (otwiera się w nowej zakładce), twierdzi nowy aparat ” zostanie ogłoszony pod koniec września, a wysyłka rozpocznie się w październiku”.

Strona poparła jego twierdzenia, mówiąc, że „jest teraz na 99,9% pewien, że OM Digital ogłosi nowy OM-5 pod koniec września”, więc nie jest to naciągana plotka. Premiera miałaby również sens jako drugi nowy aparat firmy, odkąd oficjalnie kupiła dział aparatów Olympus w styczniu 2021 roku.

Chociaż OM-5 nie ma być bezpośrednim następcą Olympusa OM-D E-M5 Mark III, prawdopodobnie będzie pełnić podobną rolę jak ten aparat z linii OM System, a mianowicie być opcją ze średniej półki. dla tych, którzy nie mogą się rozciągnąć do flagowego modelu. Jeśli tak, to postawiłoby to na kursie kolizyjnym z Canonem EOS R7, który jest nowym modelem ze średniej półki w ofercie Canon EOS R.

W tej chwili nie mamy żadnych plotek na temat specyfikacji OM-5 systemu OM, ale możemy zgadywać, czego możemy się spodziewać we wrześniu. Wydaje się prawdopodobne, że aparat odziedziczy po OM-20 nowy 1-megapikselowy czujnik Mikro Cztery Trzecie, który naszym zdaniem oferuje znacznie lepszą wydajność AF niż poprzednie aparaty Olympus.

Przetwornik ten zapewnia również dużą szybkość robienia zdjęć seryjnych do 50 kl./s w cichym trybie elektronicznym lub 120 kl./s przy stałej ostrości. Nie jest jasne, gdzie dokładnie OM-5 pójdzie na skróty, aby uzyskać tę niższą cenę, ale w przeszłości seria E-M5 robiła to w obszarach takich jak EVF (elektroniczny wizjer), wydajność wideo i włączenie jednego gniazda karty .

Mimo to, jeśli OM Digital zdoła zmieścić podobne możliwości fotografii obliczeniowej i autofokusa OM-1 w mniejszym, bardziej przystępnym pakiecie, może mieć kolejnego zwycięzcę Mikro Cztery Trzecie na swoich rękach. .

Analiza: Walka o środek drogi

System OM OM-1 (powyżej) wprowadził zaktualizowane tryby obliczeń, które mogły sprowadzić się do rzekomego OM-5. (Źródło zdjęcia: Przyszłość)

Na początku 2022 roku obawialiśmy się, że na rynku aparatów bezlusterkowych może pojawić się trwała dziura, ponieważ producenci skupili się na flagowych modelach pełnoklatkowych, a smartfony nadal ewoluowały w kierunku aparatów amatorskich. Ale w tym roku byliśmy mile zaskoczeni pojawieniem się nowych modeli klasy średniej, a OM System OM-5 może być jednym z najpotężniejszych.

Podczas naszej recenzji systemu OM OM-1 przekonaliśmy się, że sztuczki obliczeniowe w stylu telefonu z aparatem, takie jak Live ND, Focus Stacking i High Res Shot, to przyszłość aparatów bezlusterkowych. OM-1 nadal ma swoje wady, takie jak przeciętny autofokus śledzący obiekty, ale jeśli podobno OM-5 może odziedziczyć wiele dobrych aspektów, może być nową opcją dla fotografów podróżujących lub dzikich zwierząt. .

To powiedziawszy, tańsze Canon EOS R7 i EOS R10 również zapowiadają się jako nowe opcje w tej przestrzeni. Nie byliśmy jeszcze w stanie w pełni przetestować żadnego z aparatów, ale w naszej praktycznej recenzji Canon EOS R7 byliśmy pod wrażeniem jego działania autofokusa, nie wspominając o potencjalnej wartości, jaką oferuje 1,499 USD / 1,349 GBP / 2,349 AU ... Tylko przywieszka z ceną ciała.

W przypadku innych rywali, takich jak Fujifilm X-H2, które mają wejść na rynek we wrześniu, wygląda na to, że ta cena będzie głównym polem bitwy dla bezlusterkowców w tym roku. A jeśli jest to zrozumiałe, że w tych trudnych ekonomicznie czasach pozostaje zbyt drogi, zakup używanej lustrzanki cyfrowej lub aparatu bezlusterkowego jest zawsze dobrą opcją do rozważenia.

Udostępnij to