Jaki jest rywal Facebooka pod stosem, Bulletin? Oto wszystkie szczegóły

Jaki jest rywal Facebooka pod stosem, Bulletin? Oto wszystkie szczegóły
Podczas gdy media o ugruntowanej pozycji na całym świecie walczą, indywidualni dziennikarze i autorzy treści, korzystając z siły platform mediów społecznościowych, sami stają się markami informacyjnymi. Istnieje wyraźna tendencja do wysyłania biuletynów e-mailowych przez tych indywidualnych dziennikarzy i twórców treści. Platforma wydawnicza Substack jest liderem w pomaganiu pisarzom w sprzedaży subskrypcji e-maili i kusi dziennikarzy zaliczkami gotówkowymi. W tej dziedzinie konkurują także inne firmy, w tym Twitter, który niedawno przejął platformę newsletterową Revue. A teraz Facebook wskoczył na modę z własną nową platformą biuletynów: Bulletin. Biuletyn umożliwi wydawcom publikowanie bezpłatnych i płatnych biuletynów, które będą mogły być publikowane w Internecie, wysyłane pocztą do subskrybentów i oczywiście udostępniane na Facebooku. Jak to jest w zwyczaju w dzisiejszych czasach, dyrektor generalny Facebooka, Mark Zuckerberg, zabrał się do sal audio na żywo swojej firmy, aby ogłosić nową platformę.

Facebook nie zastosuje obniżki stawek wobec pisarzy

„Pracowaliśmy nad tym od jakiegoś czasu. Celem całej firmy jest wspieranie ludzi, którzy zarabiają na życie dzięki pracy twórczej” – powiedział Zuckerberg podczas inauguracji. Biuletyn trafił do sieci ze wstępną listą autorów. Jest to oczywiście mała grupa, a Facebook powiedział, że w nadchodzących dniach doda znacznie więcej. Biuletyn będzie zawierał mieszankę bezpłatnych i płatnych treści. Niektóre elementy będą dostępne za darmo, podczas gdy inne będą za paywallem, a płacący subskrybenci będą mieli dostęp do funkcji premium. Facebook nie planuje pobierać opłat od autorów. Dla przypomnienia, Substack pobiera 10% opłaty od przychodów z subskrypcji, podczas gdy Revue ma 5% zniżki. Facebook najwyraźniej płaci niektórym pisarzom za ich udział. Na początek Facebook oferuje wieloletnią umowę licencyjną, która daje wybranym autorom czas na zbudowanie relacji z czytelnikami. „Poprzez Bulletin chcemy wspierać tych twórców i ujednolicić nasze istniejące narzędzia z czymś, co może bardziej bezpośrednio wspierać wysokiej jakości pisanie i treści audio, od podcastów po sale audio na żywo, wszystko w jednym miejscu. Szanujemy pracę pisarzy i chcemy jasno powiedzieć, że każdy, kto z nami współpracuje, będzie miał pełną niezależność redakcyjną” – napisali Campbell Brown, wiceprezes Global News Partnerships i Anthea Watson Strong, menedżer produktu ds. Blog. Co ciekawe, Bulletin nie jest częścią głównej aplikacji Facebooka, ponieważ platforma biuletynów ma własną stronę internetową i branding. Ale użyje narzędzi dystrybucyjnych Facebooka. Biuletyny będą zintegrowane ze stroną autora na Facebooku. Każdy twórca na platformie będzie miał osobną stronę internetową z własnym brandingiem i będzie mógł dostosować kolorystykę, logo i nazwę swoich postów, a także personalizować swoje posty za pomocą integracji multimedialnych i innych opcji projektowych. Facebook podał, że artykuły i podcasty będą również dostępne w kanałach informacyjnych Facebooka i kanałach informacyjnych Facebooka. Aby pomóc redaktorom w prowadzeniu dyskusji z szacunkiem, Bulletin będzie także oferować narzędzia do moderowania komentarzy, takie jak możliwość kontrolowania przez redaktorów tego, kto może komentować (np. tylko subskrybenci płatni) i wyłączania komentarzy. Biuletyn wystartował z pisarzami i osobistościami, w tym komentatorem sportowym Erin Andrews, autorem Malcolmem Gladwellem i gwiazdą „Queer Eye” Tan France. Ten wypad Facebooka jest interesujący, biorąc pod uwagę jego fajne relacje z branżą wiadomości. Kilka miesięcy temu miał duży spór z rządem Australii o płacenie mediom za treści.