Sega zdaje się doskonale zdawać sobie sprawę z zapotrzebowania na konsolę Dreamcast Mini, ale okazuje się, że zakres takiego projektu mógłby znacznie przekroczyć możliwości sprzętowego giganta.

Producent sprzętu Sega Classic Yosuke Okunari omówił niedawno zapowiedziany Mega Drive Mini 2 w wywiadzie dla Famitsu (otwiera się w nowej zakładce). Podczas tej rozmowy Okunari stwierdza, że ​​Sega rozważała wersje konsolowe Mini dla Saturna i Dreamcasta. Przyznaje jednak, że taki projekt kosztowałby za dużo.

Użytkownik Twittera gosokkyu (otwiera się w nowej karcie) przepisał ten fragment wywiadu Famitsu. To tutaj Okunari stwierdza, że ​​„wewnętrzna część MD Mini nie radzi sobie dobrze z grami Saturn, a opracowywanie i produkcja nowych chipsetów podczas pandemii jest trudnym i kosztownym procesem”.

Okunari żartuje, że chociaż Saturn lub Dreamcast Mini może nie być obecnie wykonalnym projektem, chciałby opracować Mini, który „kosztuje tyle, co prawdziwa nowoczesna konsola”. (dzięki, Nintendo Life (otwiera się w nowej karcie))

Analiza: Dreamcast Mini? Spać…

Oczywiście chcielibyśmy, aby Dreamcast Mini w końcu trafił na rynek gier. Czule wspominany jako jedna z najlepszych konsol Segi, niestety spotkała się z przedwczesną śmiercią z rąk rozkwitającej szóstej generacji konsol. Niepowodzenie Dreamcasta spowodowało, że Sega prawie całkowicie wycofała się z biznesu sprzętowego.

I to trochę wstyd, ponieważ era Dreamcast przyniosła premiery niektórych z najbardziej ambitnych tytułów Segi. Sonic Adventure, Jet Set Radio, Phantasy Star Online i Shenmue to tylko kilka z wielu, które przychodzą na myśl. Było to również miejsce narodzin niesamowitych gier walki firmy Capcom, w tym Marvel vs. Capcom 2 i ostateczny port Street Fighter 3: Third Strike.

Chociaż wiele gier z epoki Dreamcast zostało ponownie wydanych na nowoczesnych witrynach sklepowych, takich jak Steam, porty nie zawsze są najlepsze. Na przykład porty Jet Set Radio pozostają zablokowane do 30 klatek na sekundę, podczas gdy Sonic Adventure DX: Director's Cut wprowadził nowe błędy i dziwactwa graficzne, których nie było w oryginalnej wersji Dreamcast.

Mimo to trudno winić Segę lub Okunari za to, że nie próbowały. Pandemia Covid-19 zaostrzyła niedobory komponentów, które podniosły ceny części takich jak półprzewodniki. W rezultacie ewentualny Dreamcast Mini mógł być znacznie droższy niż wysiłki wydawcy z Genesis/Mega Drive Mini.

To powiedziawszy, wciąż z niecierpliwością czekamy na premierę Mega Drive Mini 2, chociaż plany na globalną premierę są obecnie w toku. Raz więcej niż 50 gier, nie upiększaj sont de titles de CD Sega difficiles à jouer en dehors de l'émulation, nous sommes sûrs qu'il przedstaw wspaniałe imię fanów à une litanie de jeux dont ils n'ont prawdopodobnie nigdy nie zrozumie mówić.

Udostępnij to