Trudne łamigłówki i polowanie na piksele typu „wskaż i kliknij” to główne działania Red Johnson's Chronicles.

To, jak bardzo lubisz Kroniki Red Johnsona, zależy od tego, czy tolerujesz oldschoolowe przygody typu „wskaż i kliknij”. Deweloper Lexis Numerique trzymał się starej formuły Sierra/LucasArts tej prywatnej sagi kryminalnej, tak bardzo, że gra prawie się zawaliła z powodu skrajnego polegania na polowaniu na piksele i łamigłówkach logicznych. Wspaniałe wyczucie stylu i mnóstwo skomplikowanych łamigłówek ratują tę tajemnicę przed piekłem gier przygodowych, chociaż każdy, kto sprzeciwia się zmęczeniu oczu, które wynika z przeszukiwania krajobrazu w poszukiwaniu wskazówek, powinien omijać ten ekskluzywny PlayStation Network.

Metropolis to ciekawe i niezwykle szczegółowe miasto, ale nie jest to do końca przyjazne miejsce, jeśli chodzi o wyszukiwanie wskazówek w pikselach.Metropolis to ciekawe i niezwykle szczegółowe miasto, ale nie jest to do końca przyjazne miejsce, jeśli chodzi o wyszukiwanie wskazówek w pikselach.

Historia i sceneria są tak stare i banalne, jak to tylko możliwe. Wcielasz się w Reda Johnsona, młodego, rudowłosego prywatnego detektywa z miasta Metropolis (uważaj, prawnicy DC Comics), który pomaga niektórym głupim gliniarzom. Na scenerię duży wpływ mają komiksy, z licznymi mostami w dziwnych miejscach i wysokimi wieżowcami dominującymi w zewnętrznym krajobrazie. Chociaż większość dekoracji tła i grafiki postaci można by zaczerpnąć z konwencjonalnego komiksu o superbohaterach, wszystkie są pokryte surrealistycznymi akcentami, które wyprowadzają grę z czasu i przestrzeni. Czcionki rosyjskie są używane do całego tekstu w tytule gry. Cool Dave Brubeck-esque jazz podkreśla wszystko, nawet jeśli tło wizualne jest bardziej Blade Runner niż film noir. Sceny pełne są anachronizmów. Stare wentylatory na biurku, szafka na akta pełna papierowych akt dotyczących przestępców, automat z gazetami z lat 50. i znicz Starsky'ego i Hutch – wszystko to dzieli przestrzeń z zaawansowanymi technologicznie komputerami, takimi jak analizator, który pomaga zbierać wskazówki. Niestety, dialogi są zbyt płaskie dla tak krzykliwych efektów wizualnych i dźwiękowych, zwłaszcza gdy Red zostaje wezwany do przesłuchania podejrzanych.

Atmosfera w Red Johnson's Chronicles jest bardziej godna uwagi niż rozgrywka, która nawiązuje do wszystkich wątków tej książki przygodowej. Większość scen tutaj to statyczne ujęcia lokalizacji, które należy przeszukać w poszukiwaniu wskazówek. Chociaż te sceny są wciągające i interesujące, zawierają wiele ciemnych zakamarków, które utrudniają eksplorację bez wpadania w „Jak do cholery miałem to znaleźć?” terytorium. Większość scen zawiera maleńkie obiekty, takie jak zużyte łuski i monety, które są trudne do zobaczenia bez przewijania (co prawda dużego) kursora po każdym calu ekranu. Niektóre kluczowe obiekty są tak ciemne i płynnie wtapiają się w tło, że są absolutnie niemożliwe do zobaczenia. Automat z gazetami na pierwszym ekranie gry jest tak zgrabny, że znalezienie go z łatwością zajmie ci 20 minut. Masz dostęp do systemu pomocy w grze, w którym możesz kupić wskazówki od donosiciela o imieniu Saul, ale te wskazówki nie są wystarczająco szczegółowe, aby poprowadzić Cię do rozwiązania. Są naprawdę przydatne, gdy nie możesz znaleźć wszystkich wskazówek potrzebnych do wydostania się z ekranu, ponieważ Saul przynajmniej poda ci listę wszystkiego, jeśli nie dokładną lokalizację tych małych prezentów.

Oczywiście jest też wiele problemów do rozwiązania. Każda przeszkoda składa się z trzech lub czterech etapów, które zwykle należy rozwiązać poprzez połączenie głębokiej obserwacji i zagadek logicznych. Większość łamigłówek jest trudna, ale są też dość ogólne. Przeciągnij bloki, twórz kody, łącz schematy okablowania i nie tylko. Mimo to wszystkie są wystarczająco surowe, abyś pomyślał, a jest tak wiele, które wciągają cię znacznie bardziej niż polowanie na piksele czy nawet dziwne ustawienia. Pomocny jest system pomocy Saula, ale znowu nie wystarczy, aby przeprowadzić cię przez problem od początku do końca. Wiele razy po prostu mówi ci to, co już odkryłeś na własną rękę, a następnie opuszcza cię, gdy dojdziesz do punktu, w którym utknąłeś.

Jedynym ustępstwem Red Johnsona na rzecz nowoczesnych gier przygodowych jest seria szybkich wyzwań, takich jak czarno-białe bójki.Jedynym ustępstwem Red Johnsona na rzecz nowoczesnych gier przygodowych jest seria szybkich wyzwań, takich jak czarno-białe bójki.

W XXI wieku poczyniono tylko nieliczne ustępstwa. Red często musi dokładnie zbadać przesłanki z klasą powiększającą, a następnie samodzielnie dokonać dedukcji. Nic z tego nie jest bardzo trudne, ale daje bardziej praktyczne poczucie dochodzenia niż w przygodach typu „wskaż i kliknij”. Red również regularnie napotyka szybkie wyzwania, w których musi reagować na wydarzenia na ekranie za pomocą wciśnięć przycisków i ruchów drążków. Jeśli nie uda mu się wykonać kroku, wraca do punktu wyjścia; jeśli się powiedzie, zarabia trochę dolarów, które można wykorzystać na napiwek dla Saula. Niektóre z tych scen są zupełnie niepotrzebne, jak na przykład pierwsze spotkanie z Saulem, w którym przechodzisz przez powitanie na pięści, które wydaje się tak autentycznie „ulicowe”, jak odcinek Dobrych czasów. Inne prowadzą bezpośrednio do eleganckich czarno-białych walk. Te wydarzenia są nieco zabawne, choć zbyt zintegrowane, aby poczuć się jak organiczna część w większości tradycyjnej gry przygodowej.

Nawet z negatywami, Red Johnson's Chronicles jest dość intrygującym podejściem do tradycyjnej przygody typu „wskaż i kliknij”, głównie ze względu na czysty styl i mnóstwo sprytnych zagadek logicznych. Potrzebujesz dużo cierpliwości do bardzo przestarzałego stylu gry i naprawdę musisz cieszyć się polowaniem na piksele, aby pozostać wystarczająco długo, aby doświadczyć kryminału. Ale ostatecznie podróż będzie tego warta dla entuzjastów gier przygodowych szukających rozwiązania na PlayStation 3.

Pobierz recenzję Red Johnson Chronicles

Udostępnij to